Moim sąsiadem jest Anioł. On strzeże ludzkich snów, dlatego wraca późno do domu. Na schodach słyszę dyskretne kroki i szelest zwijanych skrzydeł... On rano staje w moich drzwiach, otwartych na oścież i mówi: twoje okno znowu świeciło długo w noc...
RSS
czwartek, 10 lipca 2014
Piłka jest okrągła, a papieży jest dwóch...

 

10:37, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 maja 2014
Grechuta

 

Odrabiam zaległości. Wczoraj skończyłem lekturę książki „Marek. Marek Grechuta we we wspominaniach żony Danuty” (autorstwa Danuty Grechuty i Jakuba Barana, czyli spisana rozmowa”. Kilka lat temu umęczyłem się lekturą innej książki o Grechucie, autorstwa niejakiego Majewskiego, ale była to lektura bełkotliwa i przyczynkarska. A tu luz blues, opowieść o Grechucie prawie z pierwszej ręki, było nie było, od małżonki. Sporo ciekawych informacji, ciekawych zdjęć, anegdot. Czytało się przyjemnie.

Grechutę lubiłem od zawsze, choć do moich ulubionych jego płyt należą, wcale nie te hitowe z zespołem Anawa, ale te późniejsze, z grupą Wiem, czyli „Droga za widnokres” - zupełnie rewelacyjna, ascetyczna muzycznie, z przepięknym wierszami m.in. Ewy Lipskiej, Jana Zycha czy Tadeusza Śliwiaka. Absolutna perełka! Posiadam winylową płytę, zgraną kompletnie, ale na dobrym sprzęcie jeszcze idzie...

Druga ulubiona płyta Grechuty to „Magia obłoków”, trochę funkowa, bardziej elektryczna, ostra. Coś nowego, ale w stylistyce Grechuty...

Z „Drogą za widnokres” to miałem niezłą jazdę, bo jak wspomniałem winyl zjechany jest do do imentu, więc próbowałem znaleźć w czasach współczesnych jakiś cd, no i znalazłem, ale była to jakaś unowocześniona wersja, spieprzona absolutnie, jak wyczytałem we wzmiankowanej książce, podobno Grechuta uznał oryginał za archaiczny muzycznie i podrajcował ją elektronicznie i wyszedł knot. Słuchałem toto dziwactwo raz i oddałem ludziom, zupełnie zawiedziony i przerażony. Nie ma jak oryginał.

Grechuty przestałem słuchać po „Szalonej lokomotywie”. Nie wiem czemu, ale pan Mark chyba pogubił się artstycznie, bo zaczął realizować projekty zupełnie dojechane, a w latach dziewięćdziesiątych to odbiło mu kompletnie i zajął się jakimś domorosłym mesjanizmem i słuchać się tego nie dało.



 

piątek, 05 kwietnia 2013
Uli ca Różana

 

Ulica Różana, gdzie ona jest? W waszym mieście, ogrodzie, wazonie?

 

Ja wiem, że są na pewno po drugiej stronie lustra
zegary wskazujące pochylenie czoła.
Ale Ty o nich, piękna, nic nie wiesz.


Zdjęcia, oczywiście z Drome Provençale je t'aime

11:52, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 kwietnia 2013
Uli ca Lawendowa

Zdjęcie pochodzi ze strony na FB Drome Provençale je t'aime, poświęconej Prowansji. Klimaty czasami nieco kiczowate, ale co by tu dużo gadać, urokliwe. Południe Francji z krajobrazami, domami, polami lawendy


12:32, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 marca 2013
międzymorze

 

Między nami ocean

czas przecięty nożem

tak dalecy oboje

a zbyteczna pamięć

jeszcze mi na policzkach dłonie kładzie twoje

jeszcze twoim ramieniem ogrzewa mi ramię

a listy telefony książki obietnice

puste muszle

i perły się z nich nie wysnują

codziennie wychodzimy na różne ulice

tak obcy

cięte rany

długo

czy się goją?


15:06, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 marca 2013
Między nami

Gdybyśmy byli razem

przynosiłbym rano bułki i mleko

Mielibyśmy

wspólne drzwi

wspólne światło

wspólną noc



Lecz dzielą nas

klucze

schody

mieszkania

oczy tego mężczyzny

oczy tamtych kobiet

nawet płacząca wierzba w parku

pod którą nam nie wolno się całować


Mówisz

Jesteś dla mnie

jak wschód słońca

żeby go zobaczyć

odwracam się do ludzi plecami



17:00, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 marca 2013
Miłość blondynki

11:04, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 marca 2013
Ulice

Ulice wciąż są nagrzane
moją myślą o tobie
ruch na chodnikach wielki
jakby w oczekiwaniu
że wyjdziesz mi dziś naprzeciw
róże w różnych kolorach
na klombach i pod murami
ale jakże nietrwałe
latem o nich mówiłaś
a kwitną jeszcze i kwitną
gdy obok przechodzimy
ty z zimową anginą
ja z lękiem
że wszystko minie

13:09, tymoteuszr
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lutego 2013
Ku przestrodze!

17:07, tymoteuszr
Link Komentarze (4) »
niedziela, 21 października 2012
Piekło kobiet

Chcąc czy nie chcąc, słuchając radia (bardzo często), oglądając telewizję (bardzo rzadko) natykam się na przeróżne reklamy. Ale ostatnio przeraził mnie świat kobiet kreowany przez reklamodawców. Oto bowiem kobiety w tym reklamowym przekazie, to istoty naprawdę wzbudzające litość i odrazę.

Kobiety: śmierdzą, mają wzdęcia i gazy, zaparcia, upławy, swędzenie w okolicach intymnych, dyskomfort po stosunku. Cierpią na żylaki, ciężkość nóg, bezsenność, rozdrażnienie, zmęczenie po zbyt obfitych menstruacjach, niechęć do seksu, spadek libido, no i oczywiście wciąż są za grube. Wypadają im włosy, łamią się paznokcie, twarze przeorują zmarszczki, zęby czarnieją.

Ale na te wszystkie dolegliwości są skuteczne środki, medykamenty, ściślej substytuty diety, czyli środki spożywcze, większości nigdy nie przebadane medycznie, bo tego prawo nie wymaga przy wprowadzaniu na rynek tych specyfików.

Na dodatek większość tych reklam ma podobny scenariusz: jakaś Idiotka skarży się na swoje dolegliwości, a inna Idiotka jej podpowiada skutecznych środek, lub w rolę mentora wciela się jakiś tajemniczy profesor, albo farmaceutka. Najgorsze, że ci tajemniczy profesorowie od wszystkiego, to wciąż te same głosy (osoby), czyli oszustwem cuchnie na odległość.

Ciekawe czy te reklamy odnoszą jakiś skutek? I czy ktokolwiek zastanowił się na tymi reklamami, które są anty-reklamami: inteligencji kobiet, twórców tych reklam i firm farmaceutycznych.

A może zareklamować im wszystkim młotek. Żeby stuknęli się w głowę.

15:25, tymoteuszr
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24